Wielka ufność i wiara w społeczeństwo wstąpiła w serca redaktorów, że postanowili spytać Polaków (ankieta ARC Rynek i Opinie dla dziennika Polska, wydanie mazowieckie) o ich stosunek do książki "Strach" Jana Tomasz Grossa. Polacy, jak powszechnie wiadomo, wyssali z mlekiem matki miłość do eseistyki, dlatego najnowszą książką Grossa zaczytują się po nocach. Szefowie stacji telewizyjnych, producenci seriali i gwiazdy tańczące na lodzie rwą włosy z głowy: widzowie, zajęci lekturą, wyłączyli telewizory. Ludzie przekazują sobie "Strach" z rąk do rąk, jeden egzemplarz czyta z wypiekami na twarzy kilkanaście osób. Wydawca książki też rwie włosy z głowy, bo czytają miliony a kupiło tylko kilkadziesiąt tysięcy. U cioci na imieninach już nie wałkuje się polityki, a rozprawia nad rzetelnością dokumentacji historycznej Grossa, jego stosunkiem do materiałów źródłowych i logicznością wywodu.
Po lekturze ludzie wyciągają wnioski. Według wspomnianego sondażu, 51 procent badanych uważa, że "Strach" to nieobiektywny i nierzetelny obraz stosunków między Żydami a Polakami. 49 procent twierdzi, że autor ksiażki krzywdzi Polaków, stawiając im niesłuszne i niesprawiedliwe zarzuty. W sondażu pojawia się jeszcze jedna liczba, najważniejsza: 0,5 procent. Tyle osób deklaruje, że książkę Grossa przeczytało.
Nie pierwszy to, i pewnie nie ostatni, bezsensowny sondaż. Pytanie ludzi o stosunek do książki, której nie przeczytali, ma taką samą wartość poznawczą, jak moja opinia na temat przyczyn katastrofy lotniczej w Mirosławcu.
Jak Pan uważa, czy przyczyną katastrofy było: a. oblodzenie; b. błąd pilota; c. wada maszyny; d. inna przyczyna?
Mogę uważać, że a.
Albo c.
Jakie to ma znaczenie? A jaką wartość miałaby informacja, że 54,5 procent badanych wskazuje odpowiedź b?
Ludzie lubią mieć własne zdanie, tak już jest. W dodatku lubią mieć własne zdanie na każdy temat. Zapytani, odpowiedzą. Gdy brakuje im wiedzy, odwołają się do stereotypów. Ponieważ jednym z najbardziej rozpowszechninych jest ten, że Polacy nie są antysemitami, o książce Grossa, który w ten stereotyp uderza, z góry odpowiedzą: nieprawdziwa.
Może i nieprawdziwa. Niestety, nie im - i nie mnie - o tym sądzić (sam jeszcze nie przeczytałem, Gross czeka w kolejce). Trudno o jaskrawszy przykład opinii bez znaczenia.
Nawet jeśli ogólnopolski dziennik umieści ją na pierwszej stronie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sondaże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sondaże. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 stycznia 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)